Niedawno spotkałam znajomego, który postanowił zainwestować wszystkie swoje oszczędności w wino. Byłam bardzo zdziwiona jego wyborem, ale po dłuższej rozmowie, zrozumiałam co go do tego skłoniło.

Paweł, bo tak ma na imię, od zawsze kochał wino. Zawsze częstował nas najlepszymi rocznikami i rodzajami wina. Zawsze surowo przestrzegał zasad podawania wina. Miał na tym punkcie prawdziwego hopla. Pamiętał w jakiej temperaturze powinno podawać się wino białe czy czerwone. Pamiętał zawsze do jakich dań należy podawać dany rodzaj wina. Goście zawsze z uwielbieniem raczyli się jego winami. Paweł nie mal zawsze miał coś do powiedzenia na temat win. Jeszcze za czasów kiedy w naszych sklepach był nie wielki wybór tych drogocennych trunków, sprowadzał sobie najlepsze wina z zagranicy wraz z książkami na ich temat.

W domu u niego jest mnóstwo atlasów na temat wina i ich produkcji. Pomimo wielu naszych zachęt, nigdy sam nie próbował zrobić własnego wina. Twierdził, że od tego są specjaliści i specjalne odmiany winogron. Jego zdaniem winogrona potrzebują odpowiednią ilość słońca, wody i związków w glebie by nadawały się na wino. Jego zdaniem nasz polski klimat nie jest najlepszy dla tych słodkich owoców. Dlatego też jego zdaniem nasze wina nie są najlepsze. Ale powracając do inwestycji. Paweł od pewnego czasu wraz z żoną odkładał pieniądze na czarną godzinę. Zachęcałam ich nawet do założenia konta oszczędnościowego albo chociażby zainwestowania pieniędzy w lokaty inwestycyjne.

Niestety nie przekonałam ich. Dopóki Paweł nie dowiedział się o Wealth Solutions. Wtedy postanowił wszystkie swoje oszczędności życia postawić na inwestowanie własnej gotówki w wina. Wino, które tyle dla niego znaczyło. Powiedział mi, że na tej inwestycji można sporo zyskać i jest bardzo małe prawdopodobieństwo straty. Dowiedziałam się, że inwestując w wino w butelkach można zyskać około 20% w ciągu 3-5 lat. Oni jednak zdecydowali się zainwestować w wino w beczkach. Według specjalistów można dzięki temu więcej zyskać. Średnie zyski z inwestycji 3 letniej wynoszą w tym przypadku 25%. Te liczby mnie przekonały. Faktycznie po co pożyczać pieniądze bankom za marne 3-5% jak można zainwestować i zyskać nawet 25%!To się faktycznie opłaca.